Blog ninakitek
Zapomniana Milość... 2010-01-28

Przypomniałam sobie o kimś dawno zapomnianym... Kiedyś to były fajne czasy, wolność i bez problemów. Teraz piszę z nim ale wiem, że nigdy nic z tego nie będzie. Miłosz to facet o dobrym sercu, czuły i kochany. Chyba tęsknie za nim ;( Niedługo go zobacze ;)
Dobranoc...


Coś o mnie part 7 2010-01-18

"Mądra dziewczyna całuje, ale się nie zakochuje, słucha, ale nie wierzy, odchodzi zanim zostanie porzucona" - Marylin Monroe


 


...może nie zostanę porzucona, ale czy uda mi się... zanim...?Undecided


Przemyślenie part 6 2010-01-18

Właśnie myślałam o Michale, przecież nie mogę go ot tak wyrzucić z domu. Nie na rękę mi to, żeby z nami mieszkał ale żal mi go...


Nie wiem czy to można nazwać syndromem "dobrego serca"? Jak uważacie. Sytuacja dość uciążliwa nie wiem jak mam postąpić. Nie mogę być dla każdego Matką Teresą. W sumie on też nam nie raz pomagał...


"Będzie co ma być, jeśli dzieje się coś złego, trzeba podnieść głowę, wziąć głęboki oddech i żyć dalej..."


Dobranoc.


Coś z teraz - part 5 2010-01-18

Jest wieczór siedzę w domu, w Danii. Mariusz jest w pracy, ma taką pracę że widzę go tylko na weekend i czasem wieczorem w tygodniu jeden dzień. Nieważne jaka to praca. Nie siedze jednak sama... Jest ze mną niechciany współlokator... Nazwijmy go Michał. ;)
Dlaczego niechciany? Bo stracił pracę, nie zna języka, ani duńskiego ani angielskiego. Szef wyrzucił go ze służbowego mieszkania. Nie wyraziliśmy zgody, żeby z nami zamieszkał, a on jadnak jakimś cudem się wpierniczył! Szkoda mi go trochę, ale czy można każdemu pomagać i to swoim kosztem, kosztem swej prywatności, swego małżeństwa? Już sama nie wiem...


Ślub - part 4 2010-01-18

Ślub i weselicho...
Co tu dużo mówić - było zajefajnie, wesele szczególnie było udane. Możecie zobaczyć fotki, mam na nk, ale nikt raczej ich nie zobaczy. Pewnie chcecie wiedzieć dlaczego - nie nazywam się Nina, mój mąż to też nie jakiś tam Mariusz tylko ... Tak tak mieszkamy za granicą, ale czy faktycznie w Danii? Eee, sami wywnioskujcie...

Jest kilka osób, które mnie bardzo dobrze znają i jeśli tu zajrzą (w co wątpię) będą wiedzieć o kogo chodzi. Zawsze chciałam mieć pamiętnik, taki zwykły pisany, ale po co, a jak ktoś zajrzy i przeczyta, przeczyta coś o sobie, coś czego nie powinien się nigdy dowiedzieć. Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz - jak to mówią.


Wyjaśnienie - jako part 3 2010-01-18

Zawsze można trafić na jakiegoś ćpuna, kobieciarza, gościa który będzie cię bił, albo można trafić też na fajnego policjanta, przystojnego, takiego który Cie naparza co wieczór, ale co ty możesz skoro to policjant? Raz jest dobrze, raz jest źle jak to w normalnym małżeństwie - tak sądzę.. Napiszę skrótowo to co już było, raczej będę się skupiać na tym co teraz. Może ktoś to kiedyś przeczyta, może nie... Ale pisanie tu, to tak jak wyżalenie się komuś (obcemu) w konfesjonale.


Stare dzieje part 2 2010-01-18

Tak to w życiu już bywa - jak się ludzie poznają - ona chce być dla niego jak najlepszą kochanką, piękną modelką, troskliwą kobietą, dba o wszystko, nie dba o małe potknięcia, choć te małe potknięcia w miarę czasu stają się tak uciążliwe, tak wkur...jące, że chciałoby się zawyć! On jest tym rycerzem na białym koniu (czy czymkolwiek innym podróżuje), przynosi kwiaty, jest miły, prawi komplementy, zapewnia o miłości itp. Po czasie - ludzie często mówią, że w miarę upływu czasu miłość jest silniejsza, czy coś takiego - on robi wszystko na odpier..., okazuje się bałaganiarzem, zaciąga długi, pije, okłamuje, nie mówi całej prawdy, udaje że zapomina i tak w kółko!


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]